V- tak bardzo
L - tak...
N- Zapraszam do sali gdzie odbywa się impreza - powiedziała bardzo podekscytowana
30min.póź
Maxi
Impreza powoli się rozkręca. Mam plan. Zesfatam Leona z Violką. Oboje mają takie same charakterki. A Violetta jest w typie mojego przyjaciela. To widać słychać i czuć.
L- Co tak rozmyślasz
M- No wiesz takie tam
L- mhm... gadaj co knujesz
M- Wiesz siostra Natalii jest całkiem ładna , no nie
L- ujdzie , a co?
M- Pasujecie do siebie- walnąłem prosto z mostu , a on wybuchł niekontrolowanym śmiechem
M- z czego ty się cieszysz co?
L- Z tego co powiedziałeś
m- Co aż takie śmieszne ?
L- Tak
M- Macie taki sam charakter
L- Tsa.. ja i ta niunia, stary ty to masz pomysły
Leon-
Maximiliano ma czasem pomysły nie z tej ziemi! Niby ja i ta cała VIOLETKA pasujemy do siebie! Nie powiem jest całkiem ładna , ale nie w moim typie!
Fe ( Fede)- Śema Leon! Dawno się nie widzieliśmy!
L- Fede o ja bracie , zmieniłeś się nie do poznania ( od autorki Leoś i Feduś są braćmi :* )
Fe- Braciszku słyszałem o planach Maxiego , chce cię zeswatać z siostrą Natki
L- Dokładnie, patrz to ona - Wskazał w tym momęcie na Violettę rozmawiającą z Natii
Fe- No , No ładna ta jej siostra
L- Prawda, wiesz zgrywa niedostępną , ale niedługo będzie moja
Fe- Ho Ho! A przed Maxim mówiłeś , że nie w twoim typie!
L- Specjalnie tak powiedziałem , żeby mi nie pomagał, sam chcę się za nią wziąć. Nadaje się na jedną noc
Fe- No nie wiem jak dla mnie to ona nadaje się na trochę więcej.
L-No może i masz rację idziesz na drinka ?
Fe- Pewnie
Violetta
Całe towarzystwo już mega pijane , a z Maxiego mam największą bekę !Rozmawia z krzesłem , a ich rozmowa przebiega tak
M- No , śliczna rozluźnij się , nie bądź taka twarda, jesteś piękna - i takie tam duperele jeszcze gada.
Niektóży już śpią , a jest dopiero 2.55 za 5min 3.00. Jutro większość będzie miała kaca jak cholera! Dobrze , że tyle nie wypiłam, ale jestem mega zmęczona położę się już spać.
następny dzień
Maxi
O czizas jak mnie łep napierdala idę po coś na ból głowy, niestety nie zauważyłem leżącego przedemną Andresa i gleba.
M- Kurwa Andres nie masz się gdzie kłaść tylko akurat pod moimi stopami
A- Sory stary ale nie miałem gdzie i jeszcze w czoraj do tego ślimak powiedział , że moja twarz wygląda jak dupa
M- WHAT?!
A- No
M - Dobra nie kończ
A- Jak tam sobie chcesz
Ominąłem resztę ludzi i trafiłem do kuchennej szafki gdzie leżały wszystkie leki ,, Ziemia obiecana,, szepnąłem i zacząłem całować podłogę.
wziąłem etopirynę max i udałem się z powrotem do salonu gdzie się położyłem i udałem się do krainy Morfeusza.
Viola
Ale mi się chce pić. Na szczęście obok mnie znajduje się cała nienaruszona butelka wody. Wzięłam ją do ręki odkręciłam i zaczęłam pić. O kurde wypiłam aż połowę. Dobra trudno , najwyżej później będę biegać do toalety . Która to godzina? O już 10.20 powinnam się już zbierać do mojego nowego domu. Nareszcie mam 18 lat jestem na tyle dorosła, że mogę mieć pracę i własny dom , a za około 2 lata mogę spokojnie założyć rodzinę i mieć gromadkę dzieci. W czoraj pokłóciłam się z Nati , pójdę do jej sypialni i się z nią pogodzę, ale to później pewnie jeszcze śpi , a ja również mam ochotę jeszcze odpłynąć do krainy Morfeusza.
1h później
Maxi
wstałem już z mniejszym bólem głowy. Szukam Natalii. Pewnie jeszcze śpi w sypialni. Pójdę tam. Ledwo co wczłapałem . Wchodzę do naszej sypialni. Niewieżę co tam zobaczyłęm! Natalię...
Witam! To znów ja!
Przychodzę do was dzisiaj z 2 częścią Os
Zachwilę na blogu pojawi się bardzo ważna notka,
która proszę abyście przeczytali.
Mam nadzieję , że Os wam się spodobał
myślę , ze tym razem wyszło lepiej,
ale to do was należy ocena.
Obiecuję , że będą coraz dłuższe rozdziały
Miłego czytania , KOcham WAS!
Niki :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz