środa, 27 maja 2015

Przykro Mi :(

Hej Miśki :(
Strasznie mi przykro bo w ogóle nie komentujecie moich postów.
Jeżeli nie podoba wam się to co robię i w jaki sposób piszę to napiszcie pod tym postem , a zawieszę bloga i przestane tak pisać i spróbuje się poprawidź. Może macie ochotę na On Shota? Napiszcie , a postaram się aby powalił was na kolana obiecuję.
 
 
 
Smutna Niki :(

wtorek, 26 maja 2015

Rozdział 2 Wymażona szkoła

V- naprawdę ?! Mogę się tam zapisać?- wykrzyknęła podekscytowana
G- tak chociaż nie wiem czy dobrze zrobię. Boję się .
V- Obiecuję ,że nic takiego nie zrobię , tato dziękuję ci bardzo, Kocham Cię - powiedziałą rozradowana i wyszła się położyć, bo była zmęczona
A - Herman?
H( tata Violi zmieniłam tak jak się czyta będzie łatwiej ;) ) tak?
A - powidziałeś ,że się boisz. Nie chcę być wścipska , ale czego , czego się boisz?
H- Boję się , że będzie cierpieć , na pewno pozna tam jakiegoś chłopaka w końcu ma 16 lat, a ja nie mogę trzymać jej na dystans, to byłoby żałosne z mojej strony, a ona znienawidziłaby mnie czego nie chcę - wyszeptał smutno Herman
A- Nie martw się będzie dobrze obiecule - zapewniała Angeles bardzo czule- muszę już iść spać bo jutro czeka mnie męczący dzień Herman nie maż się czego bać Violetta to rozsądna dziewczyna.
H- wiem o tym ,słodkich snów Angie

następny dzień


Violetta:
 Dziś wstałam bardzo wcześnie bo o 5 rano. Poszłam wykonać codzienne czynności i ubrałam to czyli różowe rurki morską tunikę z słodkim pieskiem trampki koloru morskiego oraz branzoletki, które  podkreślały mój nadgarstek i pasowały do spodni. Tak ubrana zeszłam na dół zjadłam śniadanie i udałam się do ,, Wymarzonej szkoły,,


15min. później
Violetta
Weszłam do studia ,, On Beat,, i nagle szok... nie wiedziałam , że tam będzie aż tyle ludzi, ale przecież mogłam się domyślić , chciałam się wycofać do wyjścia ale pomyślałam ,że to moja ostatnia szansa aby spełnić swe marzenia . wchodzę do sali gdzie mam pierwszą lekcję gdyż już był dzwonek, pierwsza lekcja to lekcja śpiewu i tańca są połączone bo prowadzi je Pablo on wszystko nadzoruje oczywiście mamy również oddzielnie śpiew i taniec ale to już z innymi nauczycielami

P ( Pablo) - Cześć dzieciaki mam ważny komunikat. Otóż mamy nową uczennicę i bezie z wami w grupie ma na imię Violetta.
V- cześć - Powiedziała nieśmiało
P - Myślę ,że się zaaklimatyzujesz , a teraz zaczynajmy lekcję.
Lekcja dobiegła końca. Poznałam już wszystkich i są bardzo mili.


Już znam Fran , Cami , Maxiego , Nati, Brodweya, Fede, Ludmi , Leona  Andresa Marco i Diego to chyba wszyscy.

Po lekcjach poszłam prosto do domu chyba ktoś mnie goni i przyśpieszyłam kroku , bo trochę się boję, nagle patrzę ,a to Leon mnie gonił

L- Hej
V- Cześć , co tam ?
L- A nic pomyślałem , że cię odprowadzę a przy okazji czegoś się o tobie dowiem
V- Jak chcesz idziemy?
L- Tak
V - To co chcesz widzieć
L- Może na początek ile masz lat ?
V - W marcu skończyłam 16 lat
L- Opowiedz coś o sobie
V A więc moja mama odeszła do innego faceta i założyła rodzinę inną rodzinę odeszła kiedy miałam 4 lata od tej pory wychowuje mnie tylko tata...

1 godź później

Violetta opowiedziała wszystko o swoim życiu , a Leon o swoim na pożegnanie Viola pocałowała Leona w policzek i weszła do domu

H- Violu co to za chłopak i dla czego go całujesz?!
V-tato- jęknęła Viola
H -Violetta!
V-Egh... To Leon kolega ze studia dałam mu buziaka na pożegnanie tylko w policzek idę do swojego pokoju


Czy Violetta mówi prawdę?
Czy czuje coś więcej niż przyjaźń ?
Co czuje Leon?
A co powie na to Herman?
Tego dowiemy się w następnym rozdziale


Czytasz = Komentujesz = Motywujesz


Nikosia ;) <333





Przepraszam i prosze

Hej Miśki !
 
Przepraszam , że nie pisałam w ogóle żadnych rozdziałów i ,że jest tylko jeden :( , ale to też wasza wina ( niestety) w ogóle nie komentowaliście mojego posta i nie wiem czy w ogóle mnie czytacie więc postanowiłam zawieśić bloga. Proszę was napiszcie chociaż jeden maćupki maleńki komentarz a będę wiedziała , że dla kogoś piszę a nie sama dla siebie już dziś za chwilę pojawi się rozdział drugi. W komentarzach piszcie pomysły na nowe opowiadania np. o Jortini Diecesce czy coś tam podobnego!
 
 
Kocham Was i na was liczę !!
 
 
 
Niki

piątek, 1 maja 2015

Hej! Zabieram się do pierwszego rozdiału!


Violetta~ Jestem Violetta Castillo i mam 16 lat. Właśnie wracam do mojego rodzinnego miasta Buenos Aires razem z moim tatą i ciocią , która jest zarówno moją guwernantką. Chociaż jest to ,, moje ,, rodzinne miasto to
w ogóle nikogo tam nie znam tylko Ramala - który pracuje dla mojego taty i Olgę - która jest naszą gosposią i jednocześnie bardzo bliską mi osobą.A moja mama? Heh! Moja mama zostawiła mnie kiedy miałam 4 lata. Odeszłą od nas tak po prostu. Już wylądowaliśmy na szczęście idziemy teraz do limuzyny możemy sobie pozwolić na takie luksusy bo mój tata jest wielkim biznesmanem
V ( Violetta) -Tak się cieszę ,że znów tu jesteśmy i już nigdzie się nie wyprowadzimy!
G (German) - Ja też chodź , tam jest nasza limuzyna.
V-Ok.
Dom Castillo
O (Olga) - Violetto aleś ty wyrosła , moja kruszynko chodź do mnie . Jesteś głodna? zrobiłam twoje ulubione ciasto!
  V- Tak się stęskniłam! Umieram z głodu! Mam taką ochotę na to ciasto!
R (Ramalo)- zapraszam do jadalni.
Po kolacji
V- to było pyszne. Tato mam pytanie.
G - tak a jakie?
V - No bo w pobliżu jest szkoła muzyczna no i ten tego ja chciałam się zapisać na lekcje w ty studiu a pozatym , to właśnie tam pracuje Angie.
G - no nie wiem...
A ( Angie) -German pozwul jej ! wiesz jakie to dla niej ważne!
G - No dobrze możesz się tam zapisać.
V- Na prawde?!


Wiem że krótki komentujcie pa



Niki
Hejka Kochani!!
 
Jestem Nikola i to mój pierwszy blog. Piszę coś takiego pierwszy raz i nie jestem pewna czy coś z tego wyjdzie. Mianowicie będę opisywać swoją samodzielnie wymyśloną historię Leonetty. Mam nadzieję ,że będzie wam się podobać. Posty będą pojawiać się różnie raz 2 razy w tygodniu może trochę więcej ,ale może być też taki tydzień kiedy w ogóle nie będę dodawała postów bo np. nie będę miała czasu.
 
 
KOCHAM WAS
 
Niki :*