Maxi
Wchodzę do naszej sypialni, a tam widzę Natalię i Filipe na dodatek wtulonych w siebie leżących na NASZYM łóżku niczym małżeństwo. Muszę się przewietrzyć - pomyślałem. Chwiejnym krokiem wyszedłem z willi.
Nienawidzę jej, nie chcę jej znać . Zdradziła mnie , wiem była pijana, ale ja nigdy nawet po pijanemu bym jej nie zdradził. Ale ona to zrobiła i to z moim przyjacielem.( od autorki Filipe to przyjaciel Maxi-ego) szeptał idąc po ulicy, a przechodnie patrzyli się na niego jak na chorego psychicznie czy idiotę.
Violetta
Maximilajano wyszedł z domu jak oparzony. Nie wiem o co chodzi. Właśnie idę pogodzić się z Natalią. W końcu mam tylko ją i Maxiego. Wchodzę i co widzę? Nati i Filipe w jednym łóżku! Już wiem czemu Maxi tak się zachował. Idę GO poszukać. Wybiegłam z domu , biegałam przed siebie , biegałam tak 2 h. Nigdzie Go nie ma . Wróciłam do willi małżeństwa Gambande (Maxi-ego i Natalii) zabrałam swoje rzeczy i poszłam do siebie. Może to dziwne ale ja również posiadam wille , w której mieszkam sama, 2 tygodnie temu Nati rozwiesiła w moim imieniu , że poszukuje współlokatorów , ale jak do tej pory nikt się nie zgłosił. Nim się spostrzegłam dotarłam do mego lokum. Był cudowny i taki w moim stylu. Nowoczesny,, dom,, w świetle księżyca wygląda jak pałac księżniczki, która szuka tego jedynego księcia na białym rumaku- pomyślała Violetta.
Kolejny dzień
Violetta
10.15
Siedzę sobie na kanapie i oglądam jakiś durny film. Bardzo martwię się o Maxi-ego. Nie wrócił do domu tak powiedziała mi Natalia kiedy z nią dzisiaj gadałam przez telefon. Nagle zadzwonił mój I phon 6. Z ociąganiem zwlekłam się z kanapy i udałam się do kuchni gdzie leżał mój skarb. Spglądam na Wyświetlacz to Ludmi. O M G! Moja bff z dzieciństwa odbieram.
V- Halo?
Lu- Hej Vils.
V- Co tam?
Lu- Słyszałam, że jesteś w Buenos mogę wpaść bo mi się nudzi?
V- No pewnie , znasz adres?
Lu- Si senioritas - zaśmiałyśmy się
V- to, o której?
Lu- za 10 minut?
V- Pewnie wpadaj!
Lu- Pa przyjaciółko z dziećiństawa
V- Pa. Do zoba
10. min potem
Ludmiła
Wow! Dom Vils z zewnątrz wygląda bajecznie , pewnie w środku wygląda tak samo idealnie niczym pałac królewny. Dobra pukam.
V- O już jesteś!
Lu- Byłabym wcześniej ale od 30 sekund podziwiam twój dom. - zaczęłam się śmiać.
V- To co? Wchodzisz?
Lu- Jasne!
V- Proszę , witam w moim królestwie- wskazała gestem ręki abym weszła.
Lu- O M G! - zaniemówiłam wnętze było po prostu jak z bajki. Przeszłyśmy do salonu, zaniemówiłam. Jak Ja bym chciała tutaj mieszkać cicho westchnęłam i usłyszałam chichot Violi.
V- Lu chcesz coś do picia?- zapytała Vilu kiedy wygodnie usadowłam się na kanapie.
Lu- Chętnie
V- Kawy , herbaty , soku?
Lu- Poproszę soku. - lekko uśmiechnęłam się do niej , a ona to odwzajemniła.
V- Albo może coś mocniejszgo. Wino?- Zaproponowała blondynka( od autorki Vilu jusz ma bląd włosy)
Lu- A wiesz , chętnie- odpowiedziałam po nzmyśle na co Violka się zaśmiała. Vils przyniosła wino malinowe i zaczęłyśmy rozmawiać.
Violetta
Lu- Od kiedy jesteś w Buenos?
V- Od wczoraj
Lu- I ty mi nic nie powiedziałaś , że przylatujesz? Musiałam się dowiadywać od Natalii! Foch Forever!- udała , że się obraża na co ja się zaśmiałam.
V- Lu nie smutaj- próbowałam powstrzymać śmiech.
Lu- A tak w ogóle co u ciebie?
V- A nic takiego. Wiesz poszukuje dwóch współlokatorów. Nati w moim imieniu 2 tygodnie przed moim przylotem wywiesiła ogłoszenie, że potrzebuje współkokatorów , ale do tej pory nikt się nie zgłosił.
Lu- No to masz już jedną kandydatkę , na współlokatorkę
V- Serio znasz kogoś kto szuka mieszkania?
Lu- Vils to ja! - zaśmiała się
V- Aaaa...
Lu- Co?
V- Nie nic myślałam , że wolisz mieszkać z rodzicami.
Lu- bo tak było dopóki matka nie zaczęła robić mi wyrzutów. Mówiła , że mam już 18 lat, powinnam się już wyprowadzić i znaleźć pracę, pewnie chciała zrobić miejsce dla nowego fahasa i jego bachorów, mój ojciec znalazł sobie inną lasie i się wyprowadził a matka znalazłą sobie fagasa z bachorami i ja przestałam się dla nich liczyć ble ble ble...- naśladowała swoją mamę co bardzo mnie rozśmieszyło.
V- Wprowadzaj się już dzisiaj , masz kluczę- wręczyłam jej do ręki metalowy przedmiot.
Lu- Jeszcze tu nie mieszkam , a już posiadam kluczę no nieźle- zaczęła się śmiać , a ja do niej dołączyłąm.
V- Ktoś puka do drżwi, nie masz nic przeciwko abym otworzyła?-zapytałam 18-latki
Lu- Jasne leć otwórz , ja tu poczekam.
Otwieram drzwi , a tam...
Hej to nie rozdział, ale kolejna część mojeg nieudanego Os- u
Mam nadzieję , że się nie gniewacie za to, ze
zamiast Z rozdziałem przychodzę do was z Os-em .
Spróbuje jeszcze dziś dodać rozdział , ale nie wiem czy uda mi się to zrobić, a tak z innej beczki założyłam bloga o jortini dziś dodałam prolog i możliwe , ze dodam jeszcze rozdział o to link
http://jortiniinna-historia.blogospot,com
Zapraszam do odwiedzania tego bloga o jortini, ale nie zapomnijcie o tym blogu którego czytacie w tum momęcie http://leonettanazawszekoniecikropka.blogospot.com
Kocham Was Niki <3 :*
Leonetta4 ever
sobota, 11 lipca 2015
niedziela, 5 lipca 2015
Ważna notka
Witam kochani
Wprowadzam niewielkie zmiany takie jak:
W wakacje rozdziały bądź Os - y będą dodawane w weekendy.
Wiem, że są wakacje ale codziennie nie będę mogła dodawać rozdziałów.
Niki :*
Wprowadzam niewielkie zmiany takie jak:
W wakacje rozdziały bądź Os - y będą dodawane w weekendy.
Wiem, że są wakacje ale codziennie nie będę mogła dodawać rozdziałów.
Niki :*
OS cz 2
V- tak bardzo
L - tak...
N- Zapraszam do sali gdzie odbywa się impreza - powiedziała bardzo podekscytowana
30min.póź
Maxi
Impreza powoli się rozkręca. Mam plan. Zesfatam Leona z Violką. Oboje mają takie same charakterki. A Violetta jest w typie mojego przyjaciela. To widać słychać i czuć.
L- Co tak rozmyślasz
M- No wiesz takie tam
L- mhm... gadaj co knujesz
M- Wiesz siostra Natalii jest całkiem ładna , no nie
L- ujdzie , a co?
M- Pasujecie do siebie- walnąłem prosto z mostu , a on wybuchł niekontrolowanym śmiechem
M- z czego ty się cieszysz co?
L- Z tego co powiedziałeś
m- Co aż takie śmieszne ?
L- Tak
M- Macie taki sam charakter
L- Tsa.. ja i ta niunia, stary ty to masz pomysły
Leon-
Maximiliano ma czasem pomysły nie z tej ziemi! Niby ja i ta cała VIOLETKA pasujemy do siebie! Nie powiem jest całkiem ładna , ale nie w moim typie!
Fe ( Fede)- Śema Leon! Dawno się nie widzieliśmy!
L- Fede o ja bracie , zmieniłeś się nie do poznania ( od autorki Leoś i Feduś są braćmi :* )
Fe- Braciszku słyszałem o planach Maxiego , chce cię zeswatać z siostrą Natki
L- Dokładnie, patrz to ona - Wskazał w tym momęcie na Violettę rozmawiającą z Natii
Fe- No , No ładna ta jej siostra
L- Prawda, wiesz zgrywa niedostępną , ale niedługo będzie moja
Fe- Ho Ho! A przed Maxim mówiłeś , że nie w twoim typie!
L- Specjalnie tak powiedziałem , żeby mi nie pomagał, sam chcę się za nią wziąć. Nadaje się na jedną noc
Fe- No nie wiem jak dla mnie to ona nadaje się na trochę więcej.
L-No może i masz rację idziesz na drinka ?
Fe- Pewnie
Violetta
Całe towarzystwo już mega pijane , a z Maxiego mam największą bekę !Rozmawia z krzesłem , a ich rozmowa przebiega tak
M- No , śliczna rozluźnij się , nie bądź taka twarda, jesteś piękna - i takie tam duperele jeszcze gada.
Niektóży już śpią , a jest dopiero 2.55 za 5min 3.00. Jutro większość będzie miała kaca jak cholera! Dobrze , że tyle nie wypiłam, ale jestem mega zmęczona położę się już spać.
następny dzień
Maxi
O czizas jak mnie łep napierdala idę po coś na ból głowy, niestety nie zauważyłem leżącego przedemną Andresa i gleba.
M- Kurwa Andres nie masz się gdzie kłaść tylko akurat pod moimi stopami
A- Sory stary ale nie miałem gdzie i jeszcze w czoraj do tego ślimak powiedział , że moja twarz wygląda jak dupa
M- WHAT?!
A- No
M - Dobra nie kończ
A- Jak tam sobie chcesz
Ominąłem resztę ludzi i trafiłem do kuchennej szafki gdzie leżały wszystkie leki ,, Ziemia obiecana,, szepnąłem i zacząłem całować podłogę.
wziąłem etopirynę max i udałem się z powrotem do salonu gdzie się położyłem i udałem się do krainy Morfeusza.
Viola
Ale mi się chce pić. Na szczęście obok mnie znajduje się cała nienaruszona butelka wody. Wzięłam ją do ręki odkręciłam i zaczęłam pić. O kurde wypiłam aż połowę. Dobra trudno , najwyżej później będę biegać do toalety . Która to godzina? O już 10.20 powinnam się już zbierać do mojego nowego domu. Nareszcie mam 18 lat jestem na tyle dorosła, że mogę mieć pracę i własny dom , a za około 2 lata mogę spokojnie założyć rodzinę i mieć gromadkę dzieci. W czoraj pokłóciłam się z Nati , pójdę do jej sypialni i się z nią pogodzę, ale to później pewnie jeszcze śpi , a ja również mam ochotę jeszcze odpłynąć do krainy Morfeusza.
1h później
Maxi
wstałem już z mniejszym bólem głowy. Szukam Natalii. Pewnie jeszcze śpi w sypialni. Pójdę tam. Ledwo co wczłapałem . Wchodzę do naszej sypialni. Niewieżę co tam zobaczyłęm! Natalię...
Witam! To znów ja!
Przychodzę do was dzisiaj z 2 częścią Os
Zachwilę na blogu pojawi się bardzo ważna notka,
która proszę abyście przeczytali.
Mam nadzieję , że Os wam się spodobał
myślę , ze tym razem wyszło lepiej,
ale to do was należy ocena.
Obiecuję , że będą coraz dłuższe rozdziały
Miłego czytania , KOcham WAS!
Niki :*
L - tak...
N- Zapraszam do sali gdzie odbywa się impreza - powiedziała bardzo podekscytowana
30min.póź
Maxi
Impreza powoli się rozkręca. Mam plan. Zesfatam Leona z Violką. Oboje mają takie same charakterki. A Violetta jest w typie mojego przyjaciela. To widać słychać i czuć.
L- Co tak rozmyślasz
M- No wiesz takie tam
L- mhm... gadaj co knujesz
M- Wiesz siostra Natalii jest całkiem ładna , no nie
L- ujdzie , a co?
M- Pasujecie do siebie- walnąłem prosto z mostu , a on wybuchł niekontrolowanym śmiechem
M- z czego ty się cieszysz co?
L- Z tego co powiedziałeś
m- Co aż takie śmieszne ?
L- Tak
M- Macie taki sam charakter
L- Tsa.. ja i ta niunia, stary ty to masz pomysły
Leon-
Maximiliano ma czasem pomysły nie z tej ziemi! Niby ja i ta cała VIOLETKA pasujemy do siebie! Nie powiem jest całkiem ładna , ale nie w moim typie!
Fe ( Fede)- Śema Leon! Dawno się nie widzieliśmy!
L- Fede o ja bracie , zmieniłeś się nie do poznania ( od autorki Leoś i Feduś są braćmi :* )
Fe- Braciszku słyszałem o planach Maxiego , chce cię zeswatać z siostrą Natki
L- Dokładnie, patrz to ona - Wskazał w tym momęcie na Violettę rozmawiającą z Natii
Fe- No , No ładna ta jej siostra
L- Prawda, wiesz zgrywa niedostępną , ale niedługo będzie moja
Fe- Ho Ho! A przed Maxim mówiłeś , że nie w twoim typie!
L- Specjalnie tak powiedziałem , żeby mi nie pomagał, sam chcę się za nią wziąć. Nadaje się na jedną noc
Fe- No nie wiem jak dla mnie to ona nadaje się na trochę więcej.
L-No może i masz rację idziesz na drinka ?
Fe- Pewnie
Violetta
Całe towarzystwo już mega pijane , a z Maxiego mam największą bekę !Rozmawia z krzesłem , a ich rozmowa przebiega tak
M- No , śliczna rozluźnij się , nie bądź taka twarda, jesteś piękna - i takie tam duperele jeszcze gada.
Niektóży już śpią , a jest dopiero 2.55 za 5min 3.00. Jutro większość będzie miała kaca jak cholera! Dobrze , że tyle nie wypiłam, ale jestem mega zmęczona położę się już spać.
następny dzień
Maxi
O czizas jak mnie łep napierdala idę po coś na ból głowy, niestety nie zauważyłem leżącego przedemną Andresa i gleba.
M- Kurwa Andres nie masz się gdzie kłaść tylko akurat pod moimi stopami
A- Sory stary ale nie miałem gdzie i jeszcze w czoraj do tego ślimak powiedział , że moja twarz wygląda jak dupa
M- WHAT?!
A- No
M - Dobra nie kończ
A- Jak tam sobie chcesz
Ominąłem resztę ludzi i trafiłem do kuchennej szafki gdzie leżały wszystkie leki ,, Ziemia obiecana,, szepnąłem i zacząłem całować podłogę.
wziąłem etopirynę max i udałem się z powrotem do salonu gdzie się położyłem i udałem się do krainy Morfeusza.
Viola
Ale mi się chce pić. Na szczęście obok mnie znajduje się cała nienaruszona butelka wody. Wzięłam ją do ręki odkręciłam i zaczęłam pić. O kurde wypiłam aż połowę. Dobra trudno , najwyżej później będę biegać do toalety . Która to godzina? O już 10.20 powinnam się już zbierać do mojego nowego domu. Nareszcie mam 18 lat jestem na tyle dorosła, że mogę mieć pracę i własny dom , a za około 2 lata mogę spokojnie założyć rodzinę i mieć gromadkę dzieci. W czoraj pokłóciłam się z Nati , pójdę do jej sypialni i się z nią pogodzę, ale to później pewnie jeszcze śpi , a ja również mam ochotę jeszcze odpłynąć do krainy Morfeusza.
1h później
Maxi
wstałem już z mniejszym bólem głowy. Szukam Natalii. Pewnie jeszcze śpi w sypialni. Pójdę tam. Ledwo co wczłapałem . Wchodzę do naszej sypialni. Niewieżę co tam zobaczyłęm! Natalię...
Witam! To znów ja!
Przychodzę do was dzisiaj z 2 częścią Os
Zachwilę na blogu pojawi się bardzo ważna notka,
która proszę abyście przeczytali.
Mam nadzieję , że Os wam się spodobał
myślę , ze tym razem wyszło lepiej,
ale to do was należy ocena.
Obiecuję , że będą coraz dłuższe rozdziały
Miłego czytania , KOcham WAS!
Niki :*
sobota, 4 lipca 2015
Ważna Notka
Cześć Miśki! :* <333\
Jeśli czytacie moje wypociny to bardzo proszę pozostawiajcie po sobie ślad , bo mam wrażenie , że w ogóle mnie nie czytacie. Jutro pojawi się nowy rozdział , oraz postaram się napisać drugą część OS-a . Proszę pozostawiajcie po sobie ślad , bo nawet mały komentarz znaczy dla mnie wiele! Mówcie co wam się nie podoba w danym rozdziale, a ja się będę poprawiać . pa do branoc
NIki :) :*
Rozdział 3 ,, Pocałunek"
Violetta~
,, Po przesłuchaniu taty,, poszłam do pokoju i zaczęłam pisać w pamiętniku.
,, Po przesłuchaniu taty,, poszłam do pokoju i zaczęłam pisać w pamiętniku.
Pamiętniku !
"Dzisiaj byłam na pierwszych zajęciach w Studio ! WOW! Wciąż w to nie wierzę ! Poznałam wielu wspaniałych ludzi: Maxiego , Diega , Fran , Cami, Ludmi, Naty, Fede, Brodweya, Andresa, i Leona. Wszyscy są wspaniali, a Fran i Lu naj naj lepsze! Ale jest też szatyn , zielonooki Leon. Czuję coś do niego, ale jestem pewna, że to nie jest miłość- to zauroczenie."
Następny dzień
Violetta~
Wstałam i przebrałam sięi ubrałam w to ( zdj fryzury u góry a strój poniżej :* )
I poszłam do studia , gdzie spotkałam Fran i Ludmi.
V- Hej dziewczyny! - podbiegłam do nich i ich uściskałam
L i F- Hej Violu!
V- Co jest? Coś się stało Ludmiła?
L- Nie no co ty!- odpowiedziała smutno , więc już wiadomo było, że coś jest na rzeczy
V- Ludmiła przecież widzę. Może i krótko cię znam ale już wiem kiedy coś się dzieje .- Fran o co tu chodzi?!
F- Violu to długa i smutna hi...- nie dałam jej dokończyć
V- Mów o co chodzi bo zaczynam się martwić!
F- Chodzi o to, że Federico zerwał z Lu dla Camilii...
V- Co?!
L- To co słyszałaś! - wybuchęła płaczem i uciekła
F- Chodźmy jej poszukać
V- Lepiej ją zostawmy , niech zostanie sama, potrzebne jej to.
F - Skąd wiesz? - Spytała mnie dość podejrzliwie
V- Mam ogromne doświadczenie w rozstaniach- W tym momencie poczułam jak do moich oczu powoli napływają łzy a mina staje się coraz to smutniejsza.
F- Chcesz o tym opowiedzieć?
V- Wolałabym , nie - Uśmiechnęłam się do mojej bff
F- ok , może chodźmy do sali od muzyki i zaśpiewajmy?
V- Z chęcią! - i poszłyśmy do sali muzycznej.
Leon~
Violetta, Violetta, Violetta... Cały czas o niej myślę i nie wiem dla czego.
Jest w niej coś niezwykłego. Jest śliczna , miła , utalentowana jest w moim typie . O siedzi tam na ławce , może pójdę tam do niej ...
Le- Hej
V- o, cześć!
Le- Sama jesteś?
V- tak , a co?
Le- Nic tak tylko pytam.
Zajrzałem jej głęboko w oczy nie mogłem się powstrzymać i lekko musnąłem jej usta..
Jest skończyłam , wiem ,
że do dupy :( Przepraszam
Nie miałam siły na więcej
wakacje i strasznie gorąco
upał ja cholera!! :P przepraszam za
brzydkie słowo
Kocham was
PS, przepraszam , że tak krótko , ale wynagrodzę wam to i
postaram się wam to wynagrodzić
Niki :* <3
środa, 1 lipca 2015
On Shot
Hej to znów ja ! Mam wrażenie , że nikt nnie czyta mojego bloga jest bardzo mało wyświetleń ale nie poddaje się idę dalej , przed siebie i walczę o to co kocham. Przychodzę do was dziś z OS. Cieszycie się ??? Bo ja bardzo ! JAk już zapewne wiecie niedługo za 4 dni wakacje i będę miała bardzo dużo wolnego czasu więc spodziewajcie się pewnej zmiany na blogu :)
Violetta
Wstałam nieco wcześniej niż zwykle , ale to chyba przez tą zmianę czasu. Po zmianie kraju zamieszkania czuje się tak jakoś dziwne... To uczucie, że już jestem dorosła i, że nie muszę mieszkać w domu mich dziadków jest cudowne, Madryt jest cudownym miejscem za chwilę wybieram się na spacer po to aby podziwiać krajobraz
Wyszłam z domu postanowiłam przejść się po parku , a że padało to wzięłam parasolkę ze sobą, nagle jakiś motocyklista wjechał w kałużę po czym ta znalazła się na mnie. Byłam mega zła !
V- Uważaj jak jeździsz!!
L ( Leon) - a ty uważaj jak chodzisz idiotko!
V- Jakoś ja cię nie ochlapałam kałużą więc nie mam na co uważać to ty masz jakiś problem bufonie.!
L - Laleczko uważaj na słowa
V - z dziećmi nie gadam - i odeszła
Leon
Jakaś niunia zaczęła się drzeć . Nie rozumiem takich ludzi, najpierw wchodzą pod kałużę a potem się drą i mają pretensje nie wiadomo o co
!
Nie rozumiem takich ludzi!
M- ( Maxi) siema stary jak tam motor ?
L - Siema , a podreperowałem go trochę i jets jak nowy. W ogóle chcesz się przejechać?
M- No jasne
L- Masz kluczyki bryka stoi na parkingu chyba wiesz jak wygląda ?
M - no pewnie , że wiem
L- no to tylko uważaj na niego
M- spoko krzywdy mu nie zrobie
Maxi
O kurde jak to cacko pędzi! Na szczęście już jestem na parkingu i mogę z niego zejść
L- No i jak?
M- Prawie nie wyrobiłem na zakręcie!
L- hehehhehehe
M- Ale adrenalina wow!
L-No pewnie dawno tak się nie czułeś przez Natę
L - Siema , a podreperowałem go trochę i jets jak nowy. W ogóle chcesz się przejechać?
M- No jasne
L- Masz kluczyki bryka stoi na parkingu chyba wiesz jak wygląda ?
M - no pewnie , że wiem
L- no to tylko uważaj na niego
M- spoko krzywdy mu nie zrobie
Maxi
O kurde jak to cacko pędzi! Na szczęście już jestem na parkingu i mogę z niego zejść
L- No i jak?
M- Prawie nie wyrobiłem na zakręcie!
L- hehehhehehe
M- Ale adrenalina wow!
L-No pewnie dawno tak się nie czułeś przez Natę
M- No prawda , o zapomniał bym Natka zaprasza cię na przyjęcie z okazji przybycia jej siostry z Madrytu, wiesz z siostrą się nie widziała ponad 5 lat to musi to jakoś uczcić
L- ok ale o której ?
M około 19
L- ok będę spadam do domu się ogarnąć bo już 18 a do domu mam daleko więc na pewno będę tam za jakieś 40 min także 20 min mi wystarczy
M- Do zobaczenia
L- Pa
Leon
godź 19
Jestem przed domem Naxi dzwonię do drzwi otwiera Nati
N- Hej wejdź
L- Hej wręczyłem jej kwiaty , a dla jej siostry mam wisiorek też dałem go Nacie żeby jej go dała.
N- chodź poznam cię z nią
L- ok
N- Violu to jest Leon leon to jest Viola
V- My się niestety namy
L- tsa niestety tak
N- ooo to fajnie
V-mhm... bardzo
L- tak
L- ok ale o której ?
M około 19
L- ok będę spadam do domu się ogarnąć bo już 18 a do domu mam daleko więc na pewno będę tam za jakieś 40 min także 20 min mi wystarczy
M- Do zobaczenia
L- Pa
Leon
godź 19
Jestem przed domem Naxi dzwonię do drzwi otwiera Nati
N- Hej wejdź
L- Hej wręczyłem jej kwiaty , a dla jej siostry mam wisiorek też dałem go Nacie żeby jej go dała.
N- chodź poznam cię z nią
L- ok
N- Violu to jest Leon leon to jest Viola
V- My się niestety namy
L- tsa niestety tak
N- ooo to fajnie
V-mhm... bardzo
L- tak
Subskrybuj:
Posty (Atom)

