V- naprawdę ?! Mogę się tam zapisać?- wykrzyknęła podekscytowana
G- tak chociaż nie wiem czy dobrze zrobię. Boję się .
V- Obiecuję ,że nic takiego nie zrobię , tato dziękuję ci bardzo, Kocham Cię - powiedziałą rozradowana i wyszła się położyć, bo była zmęczona
A - Herman?
H( tata Violi zmieniłam tak jak się czyta będzie łatwiej ;) ) tak?
A - powidziałeś ,że się boisz. Nie chcę być wścipska , ale czego , czego się boisz?
H- Boję się , że będzie cierpieć , na pewno pozna tam jakiegoś chłopaka w końcu ma 16 lat, a ja nie mogę trzymać jej na dystans, to byłoby żałosne z mojej strony, a ona znienawidziłaby mnie czego nie chcę - wyszeptał smutno Herman
A- Nie martw się będzie dobrze obiecule - zapewniała Angeles bardzo czule- muszę już iść spać bo jutro czeka mnie męczący dzień Herman nie maż się czego bać Violetta to rozsądna dziewczyna.
H- wiem o tym ,słodkich snów Angie
następny dzień
Violetta:
Dziś wstałam bardzo wcześnie bo o 5 rano. Poszłam wykonać codzienne czynności i ubrałam to czyli różowe rurki morską tunikę z słodkim pieskiem trampki koloru morskiego oraz branzoletki, które podkreślały mój nadgarstek i pasowały do spodni. Tak ubrana zeszłam na dół zjadłam śniadanie i udałam się do ,, Wymarzonej szkoły,,
15min. później
Violetta
Weszłam do studia ,, On Beat,, i nagle szok... nie wiedziałam , że tam będzie aż tyle ludzi, ale przecież mogłam się domyślić , chciałam się wycofać do wyjścia ale pomyślałam ,że to moja ostatnia szansa aby spełnić swe marzenia . wchodzę do sali gdzie mam pierwszą lekcję gdyż już był dzwonek, pierwsza lekcja to lekcja śpiewu i tańca są połączone bo prowadzi je Pablo on wszystko nadzoruje oczywiście mamy również oddzielnie śpiew i taniec ale to już z innymi nauczycielami
P ( Pablo) - Cześć dzieciaki mam ważny komunikat. Otóż mamy nową uczennicę i bezie z wami w grupie ma na imię Violetta.
V- cześć - Powiedziała nieśmiało
P - Myślę ,że się zaaklimatyzujesz , a teraz zaczynajmy lekcję.
Lekcja dobiegła końca. Poznałam już wszystkich i są bardzo mili.
Już znam Fran , Cami , Maxiego , Nati, Brodweya, Fede, Ludmi , Leona Andresa Marco i Diego to chyba wszyscy.
Po lekcjach poszłam prosto do domu chyba ktoś mnie goni i przyśpieszyłam kroku , bo trochę się boję, nagle patrzę ,a to Leon mnie gonił
L- Hej
V- Cześć , co tam ?
L- A nic pomyślałem , że cię odprowadzę a przy okazji czegoś się o tobie dowiem
V- Jak chcesz idziemy?
L- Tak
V - To co chcesz widzieć
L- Może na początek ile masz lat ?
V - W marcu skończyłam 16 lat
L- Opowiedz coś o sobie
V A więc moja mama odeszła do innego faceta i założyła rodzinę inną rodzinę odeszła kiedy miałam 4 lata od tej pory wychowuje mnie tylko tata...
1 godź później
Violetta opowiedziała wszystko o swoim życiu , a Leon o swoim na pożegnanie Viola pocałowała Leona w policzek i weszła do domu
H- Violu co to za chłopak i dla czego go całujesz?!
V-tato- jęknęła Viola
H -Violetta!
V-Egh... To Leon kolega ze studia dałam mu buziaka na pożegnanie tylko w policzek idę do swojego pokoju
Czy Violetta mówi prawdę?
Czy czuje coś więcej niż przyjaźń ?
Co czuje Leon?
A co powie na to Herman?
Tego dowiemy się w następnym rozdziale
Czytasz = Komentujesz = Motywujesz
Nikosia ;) <333
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz